Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna Nasze Forum "VOX MILITARIS"

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ukraina-Fakty i Mity

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna -> A JA UWAŻAM, ŻE ...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
julevin




Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:48, 09 Mar 2014    Temat postu: Ukraina-Fakty i Mity

Od czasu, gdy sytuacja na Ukrainie jest coraz bardziej napięta, gdy świat zrozumiał, iż nie wolno dowolnie manipulować ludźmi, w pacyfistycznie nastawionych kręgach zaczyna się mówić o wojsku, jako zabezpieczeniu własnych interesów. Politycy zaczynają sobie zadawać pytania, czy na pewno sojusze są gwarantem niepodległości, zwłaszcza, gdy nie tak odległa historia przypomina tych, co to nie mieli zamiaru umierać za Gdańsk.

Media oddane pod zarząd decydentów ze zdwojoną siłą- można by nawet powiedzieć- bezmyślnością tworzą atmosferę zbliżającego się konfliktu zbrojnego. Na razie pesymistycznie powtarza się, że konflikt zbrojny niedaleko naszych wschodnich granic nie jest nierealny. Zapraszani do redakcji telewizyjnych i radiowych generałowie mają wnieść uspokojenie i potwierdzić, że kilka jednostek oddziałów specjalnych i kieszonkowa armia zawodowa pozwoli politykom dalej bawić się obronnością.

Pamiętamy, jak w niedalekiej przeszłości różnej maści komandosi i specjaliści od rozbijania dachówek zapewniali wszystkich, że w wojnie przyszłości, najważniejsze będą rakiety balistyczne i hakerzy, którzy sparaliżują komputery przeciwnika, natomiast komandosi z pod znaku grom załatwią resztę. Niestety, okazało się, że nawet na początku XXI wieku Lotnictwo, Wojska Lądowe i Marynarka Wojenna w dalszym ciągu stanowią o gwarancjach bezpieczeństwa, a podstawą jest własny system obronny, natomiast sojusznicy ciągle szukają silnych partnerów.

Natomiast po odkryciu rodzimej kołdry okazuje się, że król jest nagi. To, co wystarczało z trudem na Irak, Afrykę i Afganistan, nie zabezpiecza ojczystych potrzeb. Łatwo było zniszczyć to, co było, ale nie było woli i chęci do utworzenia nowego. Okazało się, jak nieraz mówiłem, że nie wystarczy żołnierzom dać zabawki poprzez korupcyjne przetargi, ale do tego należy stworzyć w kraju atmosferę, uczynić odpowiedzialnym za obronę kraju wszystkich obywateli, armię szkolić, a decydentów rozliczać z wypełniania swoich powinności.

Obecnie nie ma potrzeby rozbudzać atmosfery zagrożenia, chyba, że pod tym płaszczykiem dalej chce się ukrywać codzienne skandale rodzimych parlamentarzystów, korupcyjne zażyłości, panujące bezprawie i to wszystko, co skłania naszych rodaków do zorganizowania polskiego majdanu. Ale jednocześnie biedni i słabi nie powinni zbyt mocno wymachiwać szabelką oraz zbyt daleko wysuwać się przed orkiestrę, ponieważ można pozostać w osamotnieniu i narazić się na uderzenia ze strony walczących stron. Nikt przecież nie uwierzy, że realia własne pokrywają się z tworzonym szumem propagandowym.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:51, 09 Mar 2014    Temat postu:

Wojna polsko-ruska. Jak długo może bronić się Polska?
Michał Majewski.

Po kilku dniach walki zostałaby nam tylko leśna partyzantka – tak o konfrontacji naszej armii z Rosją mówią w rozmowie z Michałem Majewskim doświadczeni dowódcy.
– Choćbyśmy zjedli tysiąc kotletów i każdy nie wiem jak się wytężał… – mówi o samodzielnej konfrontacji z Rosjanami jeden z urzędników MON. Oczywiście, przynajmniej na razie, rosyjski desant koło Słupska to absolutne science fiction. Władimir Putin zajęty jest próbą utrzymywania Ukrainy w kremlowskiej strefie wpływów, a nie wojowaniem na zachodzie. Ale ziarno niepewności zostało zasiane. Moment jest dobry, żeby przyjrzeć się temu, ile warta jest polska armia i czy potrafilibyśmy obronić się przed nawałą ze Wschodu?


W przypadku zagrożenia nasza armia puchnie do ponad 300 tysięcy żołnierzy. Mobilizowani są rezerwiści. I tu jest pierwszy problem. Oficer liniowy: „Jestem pewien, że próbne poderwanie i wyjście na pozycje pancernego batalionu rezerwistów zakończyłby się organizacyjną klęską”. Przez pięć lat nie było w szkoleń rezerwistów. Wrócono do tego dopiero w zeszłym roku. Generał, który dowodził dużymi ćwiczeniami: - Moglibyśmy bronić kwadratu 200 na 200 kilometrów. Tyle, że Polska to mniej więcej 1000 na 1000 kilometrów. Wizytówki armii? 6 Brygada Powietrzno-Desantowa z Krakowa, 11 dywizja pancerna z Żagania. W sumie stać nas na wystawienie przyzwoitego korpusu.

- Korpus to dwie, trzy dywizje po 12 tysięcy ludzi. 30 tysięcy żołnierzy? Przecież zawodowa armia liczy blisko 100 tysięcy?
- No tak, ale polska armia niezliczone sztaby, dowództwa i logistyka. Spośród tych 100 tysięcy liniowego wojska jest może połowa – odpowiada generał.

Na jaką pomoc zachodu moglibyśmy liczyć? Na NATO, a de facto po prostu na Stany Zjednoczone. Jeden z byłych dowódców naszej armii: „Jest jeden problem. Amerykanie nie mają wojska w Europie. Zanim zmontowaliby odpowiednio duży kontyngent minęłoby kilkadziesiąt dni i byłoby po zawodach”. W Europie Amerykanie mają coś, co robi na Rosjanach wrażenie – lotnictwo. W przypadku starcia polsko-rosyjskiego przewaga lotnicza Rosjan wynosi 4 do 1. Rozmówca z MON: - „Jeśli do gry włączają się Amerykanie z lotnictwem stacjonującym w Europie, proporcje się odwracają i wynoszą 3 do 1”. Naszych 48 nowoczesnych F-16 i zaplecze w postaci amerykańskiego lotnictwa jest sygnałem odstraszającym. W zeszłym tygodniu Amerykanie zdecydowali, że do Polski na dniach przyleci tuzin ich myśliwców F-16. Jedna z osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa: - „Oczywiście 60 myśliwców nie wygra wojny. Z resztą nie o to chodzi. Idzie o danie Rosjanom wyraźnego sygnału "Halo, Amerykanie tu są". Wiadomość o przenosinach myśliwców do Polski została w Moskwie odnotowana”.

Brutalna prawda jest taka, że w Europie nie ma dziś armii, która samodzielnie pokonałaby idących na zachód Rosjan i Białorusinów. Nie zrobiłaby tego również polskie wojsko, wspierana przez amerykańskie lotnictwo. Oczywiście cały ten scenariusz jest najczarniejszy z możliwych. Osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo państwa: - Równowaga, jak w czasach zimnej wojny, opiera się na wzajemnym odstraszaniu się Rosjan i Amerykanów. Zaatakowanie Polski oznaczałoby wybuch III wojny światowej. Po takiej wojnie niewiele zostałoby nie tyle z Polski, co z całej współczesnej cywilizacji.

Cały tekst w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".


I niestety, ale to prawda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
piotrws




Dołączył: 11 Lut 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:05, 17 Paź 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna -> A JA UWAŻAM, ŻE ...
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin