Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna Nasze Forum "VOX MILITARIS"

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A co na to MON

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna -> PRZECZYTANE W PRASIE I W INTRNECIE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hugo




Dołączył: 09 Lut 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:49, 21 Lis 2012    Temat postu: A co na to MON

[link widoczny dla zalogowanych] ... ytury.read
pozostawi bez odpowiedzi, bo na forach lokalnych, aż kipi, jakie to żołnierze zawodowi mają emeryturki Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 265
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:55, 29 Lis 2012    Temat postu:

Nie moge odczytać

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hugo




Dołączył: 09 Lut 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:34, 29 Lis 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 265
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:46, 06 Gru 2012    Temat postu: W MON przypomnieli sobie o szkoleniu rezerw

Oto co inni piszą o MON

Wojsko wezwie blisko 30 tys. Polaków na obowiązkowe szkolenia dzisiaj, 06:38
Co roku kilkadziesiąt tysięcy rezerwistów może się spodziewać skierowania na szkolenia do jednostek wojskowych. Nie będzie można uchylać się od takiego obowiązku – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Rząd nowy wymóg wprowadza specjalnym rozporządzeniem. Właśnie trafiło ono do konsultacji, mimo że wątpliwości, czy zmiany są konieczne, miał nawet sam minister obrony narodowej.

Zgodnie z dokumentem wszystkie osoby, które miały jakikolwiek kontakt z wojskiem, będą musiały się liczyć z obowiązkiem odbycia 10-dniowego szkolenia.
[link widoczny dla zalogowanych]


Od samego początku było wiadomym wszystkim z wyjątkiem „ekspertów „ z MON i BBN, że tzw. NSR, to nie mają nic wspólnego z normalnym przygotowywaniem rezerw dla potrzeb sił zbrojnych na wypadek wojny lub innych zagrożeń. Jednak w ciągu ostatnich lat robiono i dalej robi się ludziom wodę z mózgu wmawiając wszystkim, że oto Polacy wynaleźli cudowny system przygotowania rezerw dla potrzeb wojska.
Zastanawiające jest teraz tylko to, by poznać prawdę o przyczynach tej medialnej hucpy, bowiem nie może to mieć nic wspólnego z troską o armię i jej ukompletowanie na wypadek zagrożenia. „Genialne” reformy poprzedniego ministra / zapomniałem już nawet jego nazwisko / sprowadzały się bowiem do tego, że naszemu wojsku nie są potrzebne wyszkolone, zgrywane rezerwy, a wystarczy jedynie propagandowy chwyt i cały problem sam miał się rozwiązać. Przyklasnęli temu / w obawie o stołki / decydenci wojskowi i ten cały przemysł propagandowy z NSR zaczął funkcjonować w społeczeństwie, które uwolnione od obowiązkowej służby wojskowej nie zadawało zbędnych pytań i nie interesowało się tymi problemami.
Ważne, że na uroczystościach państwowych odbywały się zmiany wart, a tego zaszczytu dostąpili również z braku wojska nawet celnicy, co z obronnością ma tyle wspólnego, co koń z koniakiem. Jeżeli nawet jest zagrożenie korupcją na granicach, to do tego nie strzela się, a jedynie dobiera odpowiednich ludzi i tworzy mądre przepisy. Tylko patrzeć, jak straż pożarna na dobre zagości na Placu Piłsudskiego, a generał Pawlak złoży meldunek prezydentowi.
Można powiedzieć, że nic się nie zmieniło, jesteśmy silni i zwarci oraz gotowi do nowych zmian organizacyjnych. Po prostu tonący brzytwy się chwyta. NSR nie wypaliły, mimo zachęt i natrętnej propagandy chętnych było mało. I generałów przybywa, kimś muszą dowodzić. Mamy więc kolejny zamęt propagandowy.
A jeżeli nie ma kto i co szkolić, to najlepiej to wszystko zastąpić propagandą. Przed nami kolejna reorganizacja i wszystko w imię dalszych oszczędności. Likwidowane będą dowództwa i sztaby, które nigdy nie powinny były zostać powoływane i organizowane. Nikomu oczywiście nie było potrzebne Dowództwo Wojsk Lądowych, które z taki przekonaniem zostało utworzone na warszawskiej Cytadeli, a teraz dla potrzeb Muzeum WP zwalnia obiekt i zostaje rozwiązane. Podobnie z tzw. Dowództwem Wojsk Specjalnych. Które jeszcze nie okrzepło, a już będzie likwidowane. Szeroki jest opis tych spraw. Jedno, co ich łączy, to ludzie, którzy majstrowali przy ich tworzeniu, a teraz likwidowaniu. Wystarczy przeanalizować sejmową komisję Obrony Narodowej i prześledzić wypowiedzi na jej posiedzeniach chociażby najważniejszych jej członków. Oni ciągle trwają przy siłach zbrojnych, ciągle reorganizują wojsko, a sprawność sił zbrojnych z każdym rokiem jest jedynie na miarę oczekiwań naszej propagandy. Ale to jest oddzielny temat.
Dr. Tadeusz Polak


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:25, 04 Sty 2013    Temat postu: Śledczy ścigają Macierewicza. Za raport o WSI

Ale się porobiło

Prokuratorzy chcą postawić Antoniego Macierewicza przed sądem. Chodzi o raport komisji weryfikującej działalność WSI. Śledczy chcą mu postawić zarzuty poświadczenia nieprawdy
Prokuratorzy, jak pisze "Gazeta Wyborcza", chcą wystąpić do Sejmu o uchylenie immunitetu Antoniego Macierewicza. Uznali, że nie mogą ścigać innych członków komisji weryfikacyjnej, bo nie byli oni funkcjonariuszami publicznymi. Ich zdaniem, taki status miał tylko szef komisji.
Planują więc postawić Macierewiczowi zarzuty niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy i publicznego zniesławienia osób, których nazwiska zawarł w raporcie po likwidacji WSI. Jeśli polityk PiS stanie przed sądem, to grozi mu pięć lat więzienia.

I kto by przypuszczał?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:45, 05 Mar 2013    Temat postu:

Oświadczenie redakcji „Gazety Polskiej” w sprawie komunikatu prokuratury wojskowej
Dodano: 05.03.2013 [18:03]
Oświadczenie redakcji „Gazety Polskiej” w sprawie komunikatu prokuratury wojskowej - niezalezna.pl

Stanowczo podtrzymujemy nasze informacje opublikowane w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”. Pierwsze próbki z wraku Tu-154, na których polscy biegli wykryli w Smoleńsku ślady trotylu (TNT), zostały już przebadane laboratoryjnie. Analizy wykazały obecność TNT – twierdzi nasze wiarygodne źródło związane ze śledztwem. Naczelna Prokuratura Wojskowa miała szansę wypowiedzieć się w tej sprawie przed publikacją materiału w „GP” i nie odniosła się do meritum sprawy. Zachowanie prokuratorów przypomina to sprzed kilku miesięcy kiedy zaprzeczali iż specjalistyczne urządzenia do badań materiałów wybuchowych stosowane przez polskich specjalistów w Smoleńsku wykryły TNT. Po początkowych zaprzeczeniach jednoznacznie potwierdzili fakt wykrycia trotylu.

Prokuratura w tej sprawie już bardzo mocno nadszarpnęła swoją wiarygodności a mimo to dalej ogranicza się do słownych gier i krętactwa. Jest to niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem, która nakłada na urzędy państwowe obowiązek rzetelnego informowania opinii publicznej.

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej"

Tomasz Sakiewicz

Ile jeszcze będzie trwała ta żenująca postawa wojskowych prokuratorów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 265
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:46, 08 Mar 2013    Temat postu:

Nieistotna śmierć generałówSzef Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak z rozbrajającą szczerością oznajmił, że nie jest zainteresowany tym, czy na wraku rządowego samolotu zostały zidentyfikowane materiały wybuchowe, czy też nie. Jak widać, ministra nie interesuje przyczyna śmierci generałów 10 kwietnia 2010 r. Owszem, z ust członków rządu Donalda Tuska usłyszeliśmy już tyle absolutnie niebywałych i nieprzystających do ich rangi słów na temat katastrofy smoleńskiej, jej ofiar oraz o ich rodzinach, że wystąpienie Siemoniaka nie powinno już dziwić. Tyle tylko, że minister obrony narodowej informujący opinię publiczną, iż nie obchodzą go przyczyny śmierci zwierzchnika sił zbrojnych Rzeczypospolitej i dowódców wszystkich rodzajów wojsk – to doprawdy dziwowisko na skalę światową. Ciekawe, jak oświadczenie pana ministra odbierają żołnierze? Co myślą o zwierzchniku, który tak ostentacyjnie demonstruje lekceważenie wobec śmierci generałów? Jak słowa Siemoniaka wpłyną na stan morale w polskiej armii? Czy przypadkiem nie są one prostym sygnałem – dla tego państwa nie ma co się poświęcać, bo w nim nie liczy się nic, poza prostackim interesem partyjnym.
Autor: Katarzyna Gójska-Hejke
Żródło: Gazeta Polska Codziennie
No, cóż można powiedzieć w tej sytuacji. Ważniejsze są wydarzenia z marca 1968, niz tragedia z 2010 roku i śmierć polskich oficerów.
Minister Siemoniak, to cywil do szpiku kości i nie utożsamia się z wojskowymi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:55, 17 Mar 2013    Temat postu:

WSTYD NA CAŁĄ ARMIĘ
Piotr Czartoryski-Sziler

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła sześć zarzutów zatrzymanemu w ubiegłym tygodniu przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego i żołnierzy Żandarmerii Wojskowej płk. Zbigniewowi S., szefowi Oddziału Wychowawczego w Dowództwie Sił Powietrznych.
- Oficerowi z Dowództwa Sił Powietrznych, z Oddziału Wychowawczego, przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw, w tym również przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją publiczną. Inne przestępstwa polegały na oszustwach, wyłudzeniach, podrabianiu dokumentów. Jako jednego z pokrzywdzonych trzeba traktować również Dowództwo Sił Powietrznych - powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo. - Jest on podejrzany m.in. o przyjmowanie łapówek (art.228par. 4 kk), przywłaszczanie mie¬nia (art. 284 par. 1 kk), oszustwa na szkodę wojska (art. 286 par. 1 kk) i podrabianie dokumentów (art. 270 par. 1 kii). Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzany w wyniku popełnionych przestępstw mógł uzyskać łącznie około 150 tys. zł - precyzuje płk Szeląg.
Pułkownik Zbigniew S. został zatrzymany w ubiegły czwartek, przesłuchany, a na drugi dzień zwolniony. - Po przedstawieniu mu zarzutów - a jest ich sześć - oficer z Dowództwa Sil Powietrznych przyznał się do popełnienia ich wszystkich i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, zakazu opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenia majątkowego w kwocie 100 tys. złotych. Decyzja prokuratora w przedmiocie zastosowania
tych środków zapobiegawczych nie jest prawomocna - stwierdza prokurator Szeląg. Dodatkowo w toku śledztwa przedstawiono również osobie cywilnej zarzut wręczenia
łapówki (art.228 par. 1 kk). - Wobec tego podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe w kwocie 8 tys. złotych. Także i w tym przypadku decyzja nie jest prawomocna - dodaje płk Ireneusz Szeląg
Blokada informacyjna
Wojskowi, z którymi rozmawiał wcześniej „Nasz Dziennik”, podnoszą, że prokuratura powinna zbadać związki płk. S. m.in. z podmiotami, które ochraniają obiekty wojskowe. Czy właśnie na tej płaszczyźnie miało dojść do nadużyć? Prokurator Szeląg nie potwierdza ani nie zaprzecza tej informacji, tłumacząc się dobrem postępowania. Podobnie nie chciał powiedzieć, czy w tej sprawie dojdzie do kolejnych zatrzymań. - Ujawnianie takich informacji utrudnia postępowanie. Dalsze czynności postępowania przygotowawczego wykażą, czy zasadne jest przedstawienie zarzutów popełnienia przestępstw także innym osobom - stwierdza wojskowy prokurator okręgowy, pełniący w WPO funkcję rzecznika prasowego.
W sprawie tego śledztwa prokuratura założyła od ubiegłego tygodnia blokadę informacyjną, ponieważ prowadzone są intensywne czynności. O tym, co znalazło się w komunikacie, który pojawił się wczoraj nastronach internetowych prokuratury wojskowej, płk Ireneusz Szeląg zadecydował wraz z prokurator Edytą Kuśnierz, która prowadzi to postępowanie.
Rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych ppłk Artur Goławski potwierdza, że gen. Lech Majewski zawiesił - na wniosek prokuratora - płk. Zbigniewa S. w obowiązkach służbowych. - To prokurator wydał postanowienie o zastosowaniu wobec płk. S. środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, a nasz dowódca wykonał to postanowienie prokuratora. Obowiązki szefa Oddziału Wychowawczego Dowództwa Sił Powietrznych dowódca czasowo powierzył ppłk. Sławomirowi Gąsiorowi - informuje ppłk Goławski.
Wody czy wódki?
Pułkownik S. uważany był za prawą rękę Majewskiego. Przykre doświadczenia z nim związane ma Ewa Błasik, wdowa po gen. Andrzeju Błasiku, dowódcy Sił Powietrznych, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
- Mój mąż pułkowników reprezentujących podobny „poziom” odsuwał na boczny tor - mówi Ewa Błasik, ; która przeczytała komunikat prokuratury. Jak wspomina, 23 stycznia | 2011 r. leciała z wdowami na trzecią rocznicę katastrofy CASY do Krakowa. Na pokładzie tego samolotu był również płk Zbigniew S. Generałowa nie może zapomnieć, jak się wtedy zachował. Lecieliśmy tam tydzień po ogłoszeniu raportu Anodiny, w którym oszkalowano mojego męża. Pułkownik Zbigniew S. zapytał mnie w obecności wdów: „Napije się pani wody? A może wódki?”. Te słowa najlepiej oddają poziom tego pułkownika, który jako szef Oddziału Wychowawczego sam powinien być dla innych autorytetem i przykładem. Zarówno ja, jak i wdowy byłyśmy zszokowane zachowaniem pułkownika. Takie właśnie wsparcie otrzymałam z Dowództwa Sił Powietrznych po oszczerczym raporcie MAK podkreśla Ewa Błasik Wdowa po dowódcy Sił Powietrznych zauważa też, że płk Zbigniew S. był m.in. odpowiedzialny za fakt, że mundur generalski jej męża stał po katastrofie smoleńskiej w kącie przed Salą Tra¬dycji DSP - Dopiero po nagłośnieniu sprawy w „Naszym Dzienniku” mundur został do niej wniesiony - przypomina generałowa.
Oczywiście media rządowe nie naświetlają tej sprawy. Kolejny raz usiłuje się zamieść sprawę pod dywan. Sądzę, że tym razem nie uda się decydentom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:40, 27 Kwi 2013    Temat postu:

Szanowni Państwo,
Przesyłam bardzo ważny apel ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego wraz z kilkoma własnymi,
skromnymi przemyśleniami i sugestiami…

Miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w uroczystości odsłonięcie pomnika ku czci Polaków
- ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich, który postawiony został w Chełmie.
Jest on niezwykle wymowny w swojej bryle, a i napis nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Warto zauważyć, iż jednocześnie oddaje on cześć także tym „braciom Ukraińcom,
którzy za ratowanie Polaków zapłacili cenę najwyższą” (fragment napisu na pomniku).

Zdjęcia pomnika w Chełmie wraz z napisem można zobaczyć m.in. na stronie:
[link widoczny dla zalogowanych]

Osobiście uważam, że sam mur z nazwiskami to za mało. Pomnik, aby był jednoznaczny
w swojej wymowie, przemawiał do emocji i pozostał na zawsze w pamięci
powinien bezpośrednio nawiązywać do zbrodni ludobójstwa, jednak bez epatowania
okrucieństwem (tu najlepszym przykładem jest właśnie pomnik w Chełmie
z kobietą – matką wynoszącą z płomieni małe dziecko na swoich rękach
i jednocześnie depczącą siekierę jako wymowny symbol ukraińskich zbrodni).
Żałuję, że właśnie taki pomnik nie powstał w Warszawie…

Dodatkowo warto upowszechnić informację o prawdziwym pochodzeniu
często publikowanego zdjęcia z dziećmi obwiązanymi drutem kolczastym
(wydarzenie to miało miejsce w nocy z 11 na 12 grudnia 1923 roku;
czworo ofiar to dzieci cygańskie, a zabójcą była ich obłąkana matka, 32-letnia M.D.;
przypadek ten został szczegółowo opisany w "Roczniku Psychiatrycznym w 1928 roku).
Ktoś (zapewne w dobrej wierze) pomylił to zdjęcie z fotografiami ofiar ludobójstwa na Wołyniu
(powstał nawet projekt pomnika nawiązujący do ww. zdjęcia z 1923 roku) i teraz
fakt ten wykorzystuje strona ukraińska w swoich komentarzach.
Pełniejszy opis powyższego problemu można znaleźć w artykule
„Fałszywy pomnik, prawdziwe zbrodnie” dostępnym m.in. na stronie
[link widoczny dla zalogowanych]

Korzystając z okazji zapraszam do odwiedzenia bazy współczesnych artykułów
z prasy codziennej poświęconych wydarzeniom na Wołyniu w czasie II wojny światowej.
Jest tam już ponad 50 tekstów, a baza jest systematycznie uzupełniana o nowe pozycje:
[link widoczny dla zalogowanych] - dział: Baza artykułów.

Z wyrazami szacunku

Jarosław Kosiaty
e-mail: [link widoczny dla zalogowanych]


******************************************************************************

Drodzy Liderzy Kresowi,

Należy cieszyć się, że Rada Miasta Warszawy podjęła decyzje o budowie pomnika ku czci ofiar ludobójstwa dokonanego przez UPA. Jednak powstaje kilka poważnych wątpliwości:

1) Lokalizacja – min. Andrzej Kunert wbrew opinii większości organizacji, wyrażonych na spotkaniu w ROPWiM w dniu 28 lutego, wskazał Skwer Wołyński, którego nie ma na mapie Warszawy i do którego dojazd jest żaden. To teren ogródków działkowych na Żoliborzu. Lokalizacja ta jest absolutnie nie do przyjęcia, gdyż pomnik ku czci 200 tys. polskich obywateli powinien być w centrum miasta.
2) Kształt pomnika – powinien być rozpisany konkurs, a sam kształt winien być uzgodniony ze wszystkimi organizacjami, które reprezentują rodziny pomordowanych.
3) Napis – to klucz do sprawy, bo musi być użyte słowo „ludobójstwo”, a nie lansowane przez „Gazetę Wyborczą” i Cerkiew greckokatolicką kłamliwe określenie „wojna polsko-ukraińska” czy przez Grzegorza Motykę „czystki etniczne” lub „akcja antypolska”. Na pomniku trzeba też napisać, kto dokonał ludobójstwa.
4) Termin odsłonięcia – w żadnym wypadku nie może on kolidować z uroczystościami zaplanowanymi przez nasze organizacje 7 lipca na Jasnej Górze i 11 lipca w Warszawie.
Sprawa jest bardzo poważna. Nie można dopuścić, aby ROPWiM cichaczem, poza plecami organizacji, przeprowadziła cała sprawę. Czy wyobrażacie sobie Państwo, aby cichaczem, na dodatek na peryferiach stolicy, postawiono pomnik ku czci pomordowanych Żydów? Byłby skandal międzynarodowy, bo ambasada Izraela z pewnością interweniowałaby.
Dlatego zachęcam wszystkich, aby napisali do min. Kunerta oficjalne pisma, domagające się wyjaśnień w sprawie lokalizacji, napisu, kształtu i terminu odsłonięcia pomnika.
Tej sprawie poświecę najbliższy felieton w „Gazecie Polskiej” oraz zachęcę wielu dziennikarzy, aby też zajęli się tą sprawą.
Osobiście nie ufam ministrowi, bo dwa lata temu byłem świadkiem, jak powtórnie pochowano abp. Józefa Teodorowicza we Lwowie. Pomimo tego, że był on senatorem i posłem II RP oraz wybitnym polskim patriotą, pogrzeb odbył się bez polskich flag, asysty kompanii honorowej, hymnu narodowego i okolicznościowych przemówień. Pełna żenada, na dodatek zwykłe tchórzostwo i podlizywanie się ukraińskim władzom.

Jeszcze raz zachęcam do pisania listów i protestów do ROPWiM.

Szczęść Boże!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

W odpowiedzi na Apel Księdza załączam pismo, które Federacja Organizacji Kresowych skierowała do ministra Kunerta. Niezależnie od zadowolenia z obrotu sprawy co do postawy radnych Warszawy, warto zadać konkretne pytania ministrowi. Nie są one obraźliwe a świadczą o tym, że podchodzimy do sprawy poważnie i z troską o zachowanie wszystkich niezbędnych formalności. Wszystkich pozdrawiam. red. Ewa Szakalicka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aryski




Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:16, 10 Cze 2015    Temat postu:

Jeszcze raz o przetargu w zbrojeniówce. Krytyka jest zrozumiała, gdy płynie ze strony opozycji w stronę władzy. W najbliższym okresie będziemy mogli zweryfikować te poglądy, gdy władzę przejmie nowy układ rządowy.

Macierewicz krytycznie o przetargach wojskowych. „To godzi w bezpieczeństwo Polski”

Wydrukuj tę stronę Wyślij przez e-mail Europejczycy.info

To próba wytransferowania z Polski 13 mld zł za granicę, a docelowo może i 130 miliardów zł, przewidzianych na modernizację zbrojeniową. To godzi w bezpieczeństwo Polski – mówił na antenie Radia Maryja poseł Antoni Macierewicz.

– To jest pierwsza decyzja rozstrzygająca o ulokowaniu olbrzymiej sumy pieniędzy, bo chodzi o 13 mld zł, to jest 1/10 całości przeznaczonej na przezbrojenie armii zgodnie z planem wieloletnim, który ma utworzyć zupełnie nową armię. Ten przetarg w istocie wyznaczy drogę sposobu realizacji pozostałych przetargów w pozostałych dziedzinach — podkreślił poseł Macierewicz w „Rozmowach Niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam i Radia Maryja. Tematem audycji była przyszłość polskiego przemysłu zbrojeniowego. Rozmowy dotyczyły konsekwencji gospodarczych przetargów dla polskiego wojska, w których polskie firmy – Mielec i Świdnik – zostały pokonane przez zachodnich producentów.
– Mamy do czynienia z czymś, czego społeczeństwo nie mogło się spodziewać, czym Polacy mogą być zaskoczeni. Bo w ciągu ostatnich lat mamy nieustanną propagandę ze strony prezydenta Komorowskiego i ministrów, premierów tego rządu, że chodzi o to, by przezbrojenie polskiej armii odbywało się dzięki rozwojowi polskiego przemysłu zbrojeniowego, dzięki inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy ma być osią polskiej gospodarki, mają być miejsca pracy, nowoczesne technologie. A potem przychodzi do praktyki. 21 kwietnia wychodzi pan prezydent Bronisław Komorowski i mówi, że te 13 miliardów pójdzie do Francji, a nie do Polski. Że żadna z firm polskich – ani Mielec, ani Świdnik – nie dostanie tej szansy, tylko Airbus, samoloty będą składane i przywożone do Polski i tutaj jedynie montowane i to tylko druga transza, bo pierwszych 25 po prostu do Polski przyleci — kontynuował poseł PiS.
Czytaj całość.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Podobin




Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 66 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 19:51, 17 Cze 2015    Temat postu:

Można się zastanawiać, jak opcja polityczna ponosi odpowiedzialność za ten bezsensowny przykład arogancji i głupoty polskiego rządu. Można też sobie porównać wyjątki przemówień polityków z rzeczywistością. Gdzie jest zatem prezydent Komorowski, premier Tusk i premier Kopacz? Chciałbym poznać kraj, w którym tak traktowani są uczestnicy misji wojennych za granicą? Wiem, że nigdzie tak nie ma.

Rodzina poległego oficera BOR walczy o odszkodowanie

Oficer BOR Bartosz Orzechowski zginął w 2007 roku podczas zamachu na polskiego ambasadora w Bagdadzie. Rodzina walczy o odszkodowanie, ale bezskutecznie. - Odsyłano nas do Al-Kaidy - skarżą się bliscy zabitego.
Od ośmiu lat rodzina Bartosza Orzechowskiego nie może doprosić się odszkodowania za jego śmierć. Oficer BOR zginął w 2007 roku podczas zamachu na polskiego ambasadora w Bagdadzie. Urzędnicy nie chcą jednak pomóc. - Odsyłano nas do sprawców zdarzenia, czyli do Al-Kaidy - mówi Anna Samojłowicz, prawniczka reprezentująca państwa Orzechowskich.

3 października 2007 roku ppor. Bartosz Orzechowski ochraniał konwój z ambasadorem RP, gen. Edwardem Pietrzykiem. W pewnej chwili w kolumnę wjechał wyładowanym materiałami wybuchowymi autem zamachowiec-samobójca. Rannych zostało czterech funkcjonariuszy BOR. W wyniku odniesionych ran, Orzechowski zmarł.

Po śmierci mężczyzna został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego oraz Gwiazdą Iraku.

Za zamach najprawdopodobniej odpowiadała Al-Kaida, ale strona iracka nie była w stanie dostarczyć prokuratorom z Polski dowodów potrzebnych do oskarżenia terrorystów. Polskie śledztwo został w związku z tym umorzone.

Rodzina domagała się odszkodowania za śmierć Orzechowskiego, ale urzędnicy tłumaczyli w oficjalnym piśmie, że za zabójstwo odpowiadają sprawcy, a nie skarb państwa. - Czy to Al-Kaida go do tego Iraku wysłała? - pytają rozżaleni bliscy poległego funkcjonariusza. Zapewniają też, że chodzi im jedynie o sprawiedliwość i nie odpuszczą.
TVP
Czytaj całość : [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Nasze Forum "VOX MILITARIS" Strona Główna -> PRZECZYTANE W PRASIE I W INTRNECIE
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin